Książka „Samobójstwo Oświecenia” jako jedno ze źródłeł projektu OSMO+
„Samobójstwo Oświecenia” i źródła projektu OSMO+
Książka „Samobójstwo Oświecenia? Jak neuronauka i nowe technologie pustoszą ludzki świat”, wydana w 2015 roku, pozostaje jednym z ważnych punktów odniesienia dla myślenia o projekcie Obywatelskiej Służby Młodych Offline+. Diagnoza z tej książki – sformułowana jeszcze przed eksplozją generatywnej AI – dziś wydaje się pod wieloma względami wyjątkowo trafna.
Powrót do ważnej książki
W naszym myśleniu o służbie publicznej młodych ważnym punktem odniesienia pozostaje książka „Samobójstwo Oświecenia? Jak neuronauka i nowe technologie pustoszą ludzki świat”, wydana w Krakowie w 2015 roku. Nie jest to dla nas tylko ważna lektura: trzech członków obecnego zespołu projektowego współtworzyło tę książkę.
Wracamy do niej dlatego, że zawarta w niej diagnoza nadal pomaga opisywać część problemów, wobec których dziś staje projekt Obywatelskiej Służby Młodych Offline+. Z dzisiejszej perspektywy coraz wyraźniej widać też, że była to diagnoza pod wieloma względami wyprzedzająca swój czas.
Diagnoza, która wyprzedziła boom AI
Książka powstała na długo przed premierą ChatGPT pod koniec 2022 roku i przed boomem generatywnej AI, który zdominował debatę technologiczną i inwestycyjną w 2023 roku. Właśnie eksplozja generatywnej AI pokazuje dziś, jak trafna wydaje się diagnoza „Samobójstwa Oświecenia” dotycząca rosnącej automatyzacji, osłabiania sprawczości i przekształcania warunków ludzkiego działania.
To ważne również dlatego, że książka nie powstawała jeszcze w cieniu dzisiejszej masowej obecności narzędzi AI w pracy, edukacji i codziennym życiu. Mimo to uchwyciła kierunek zmian, który dopiero później miał stać się powszechnie widoczny.
Dwa rozdziały ważne dla projektu
Z punktu widzenia projektu szczególnie ważne są dwa rozdziały: „Automatyzacja i rewolucja cyfrowa” oraz „Ewolucja systemów nadzoru”. To właśnie one najbliżej dotykają problemu, który dziś próbujemy przełożyć na język instytucjonalny: jak chronić i ćwiczyć ludzką sprawczość w świecie coraz silniej organizowanym przez automatyzację, systemy cyfrowe i techniki kontroli.
Pierwszy z tych rozdziałów odwołuje się do modelu człowieka jako „skąpca poznawczego”. Chodzi o intuicję, że człowiek ma skłonność do oszczędzania wysiłku poznawczego, wybierania skrótów i unikania tego, co wymaga dłuższej koncentracji, cierpliwości i samokontroli.
Z tej perspektywy rozwój technologii nie jawi się jako prosty ciąg neutralnych udogodnień, lecz jako proces, który może coraz szerzej przejmować czynności wykonywane wcześniej samodzielnie przez ludzi. Dziś ten wątek brzmi jeszcze mocniej niż dekadę temu.
Automatyzacja i sprawczość
Upowszechnienie narzędzi generatywnej AI sprawiło, że systemy techniczne zaczęły na masową skalę pisać, streszczać, porządkować informacje, planować i podpowiadać za użytkownika. Można więc powiedzieć, że rozwój AI nie tyle zmienia sens tamtej diagnozy, ile raczej ją uwydatnia.
To, co w 2015 roku miało charakter prognozy ostrzegawczej, dziś wydaje się znacznie bliższe codziennemu doświadczeniu. Samo przekazywanie części zadań systemom technicznym nie musi jeszcze oznaczać szkody, ale można postawić hipotezę, że długofalowo osłabia to te zdolności, których się nie ćwiczy: cierpliwość poznawczą, samodzielny osąd, zdolność działania bez gotowych podpowiedzi i gotowość do rozwiązywania problemów poza interfejsem.
Ten problem jest dla projektu szczególnie ważny dlatego, że dotyczy warunków, w jakich młodzi ludzie wchodzą dziś w dorosłość.
Nowy nadzór i kontrola społeczna
Drugi ważny wątek dotyczy tego, co najtrafniej można opisać jako problem kontroli społecznej. Sam rozdział książki mówi o „nowym nadzorze”, i to pojęcie nie jest przypadkowe. Autor pokazuje, że współczesne techniki zbierania i przetwarzania informacji coraz częściej mają charakter zautomatyzowany, bezosobowy, rozproszony i rutynowy, a więc nie przypominają już wyłącznie klasycznych sytuacji, w których ktoś konkretny obserwuje kogoś konkretnego.
Właśnie dlatego pojęcie kontroli społecznej nie do końca wystarcza, jeśli rozumieć je w tradycyjny sposób, jako bezpośrednie regulowanie zachowań przez ludzi i instytucje. W przypadku „nowego nadzoru” mamy często do czynienia z mechanizmami, które sprawiają wrażenie odspołecznionych: działają przez bazy danych, algorytmy, cyfrowe profile, systemy kategoryzacji i automatyczne filtry. Są więc społeczne w skutkach, ale nierzadko bezosobowe w formie.
Książka pokazuje przy tym wyraźnie, że te techniki stają się narzędziami kontroli społecznej właśnie dlatego, że pozwalają regulować zachowania ludzi, klasyfikować ich, przewidywać ich działania i różnicować dostęp do różnych obszarów życia. W tym sensie „nowy nadzór” nie zastępuje problemu kontroli społecznej, lecz pokazuje jego nową, bardziej zautomatyzowaną i mniej przejrzystą postać.
Dlaczego to ważne dla OSMO+
Z punktu widzenia projektu OSMO+ jest to ważne, ponieważ młodzi ludzie wchodzą dziś w dorosłość w środowisku, w którym coraz więcej decyzji, ocen, podpowiedzi i ograniczeń ma właśnie taki charakter: nie zawsze osobowy, nie zawsze jawny, często techniczny, a przez to trudniejszy do uchwycenia i zakwestionowania. To oznacza, że pytanie o służbę publiczną młodych nie dotyczy wyłącznie wzmacniania aktywności obywatelskiej. Dotyczy ono także obrony i ćwiczenia zdolności do samodzielnego działania w świecie, który bardzo łatwo przyzwyczaja do delegowania osądu, podporządkowania się gotowym procedurom i funkcjonowania w ramach technicznie zorganizowanych ścieżek.
W „Samobójstwie Oświecenia” pojawia się pytanie o „mechanizm kontrolny wyższego rzędu”, czyli o taki rodzaj odpowiedzi zbiorowej, który mógłby ograniczać niebezpieczne automatyzmy rozwoju technicznego i społecznego. Sama książka nie daje jednak gotowego modelu instytucjonalnego.
Właśnie tutaj pojawia się dla nas znaczenie Obywatelskiej Służby Młodych Offline+. Traktujemy ją jako próbę przełożenia części tych intuicji na język instytucji. Nie chodzi o odrzucenie nowoczesności ani o prostą krytykę technologii, lecz o stworzenie takiej formy działania publicznego, która pomaga ćwiczyć to, czego automatyzacja nie zastąpi: odpowiedzialność, współdziałanie, odporność, praktyczny osąd, kontakt z rzeczywistością poza ekranem i zakorzenienie we wspólnocie.
Dwie perspektywy: systemy i aktorzy
W tle tej diagnozy pobrzmiewa również dzisiejsza debata o roli wielkich firm technologicznych, znana choćby z książki Sylwii Czubkowskiej „Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem”. Ta perspektywa kładzie nacisk nie tyle na bezosobowe działanie samych technologii, ile na konkretne podmioty gospodarcze, ich strategie, interesy i wpływ na państwo, prawo, edukację oraz życie społeczne.
Innymi słowy: nie chodzi tylko o to, że „technologie wpływają”, ale o to, że określone firmy, ich właściciele, menedżerowie, inwestorzy i zaplecza polityczne aktywnie kształtują środowisko naszych decyzji i warunki funkcjonowania instytucji. To rozróżnienie jest ważne także dla naszego projektu.
„Samobójstwo Oświecenia” mocno akcentuje logikę automatyzacji i bezosobowych systemów, natomiast „Bóg techy” przypomina, że za wieloma z tych procesów stoją także konkretni aktorzy, konkretne interesy i konkretne układy władzy. Dopiero połączenie tych dwóch perspektyw pozwala lepiej zobaczyć pełną skalę problemu.
Źródło projektu, nie gotowy model
Dlatego wracamy do „Samobójstwa Oświecenia” jako do jednego ze źródeł projektu. Nie dlatego, że książka zawiera gotowy model służby publicznej młodych, lecz dlatego, że pomaga zrozumieć, dlaczego dziś potrzebujemy instytucji, która nie tylko aktywizuje, ale także chroni i rozwija ludzką sprawczość.
Projekt „Model powszechnej służby publicznej dla Polski" jest finansowany ze środków budżetu państwa w ramach programu Ministra Edukacji i Nauki pod nazwą „Nauka dla Społeczeństwa II" nr projektu NdS-II/SP/0453/2023/01.